Uwaga zaczynam.
,,Apartament" bardzo drastycznie różni się od stanu ze zdjęć, a dodatkowo to bardzo mała kawalerka dla 1., może 2. osób. Rezerwacja była na trzy osoby, a ręczniki, i pościel, dla dwojga.
Brak kosmetyków w łazience, a były wymienione w ofercie, zatem mieliśmy przymusową wycieczkę do drogerii, a stąd wszędzie jest daleko. W pobliżu nie ma żadnych sklepów, działających w weekend, poza Żabką (500 m.). Obok Żabki jedyna restauracja (uzbecka), trochę dalej pizzeria, ale nie polecam (pizza tylko na wynos, chyba że plastikowy stolik, i dwa krzesła, na zewnątrz, to ,,ogródek" restauracyjny). W tygodniu działa (chyba.) ,,Lewiatan", i obok piekarnia (100 metrów).
Mała łazienka dla jednej osoby, z prysznicem, sedesem przy ścianie, i mikrozlewem. Jest tak mała, że brak nawet wieszaka na papier toaletowy, bo nie ma go gdzie przytwierdzić. Ponadto, pod prysznicem, jest ściągaczka do wody, ale nie do szyby od prysznica. Ściągaczka służy do ściągania wody z podłogi podczas używania prysznica, żeby woda nie wypływała do przedpokoju (niedrożny odpływ).
Na parkingu nie udało nam się zaparkować ani razu, bo wciąż był pełny, a innych wolnych miejsc do parkowania w pobliżu brak, bo właściciele sąsiadujących posesji skutecznie pilnują, aby nikt nie parkował na chodniku. Miejsce znajdowało się, zazwyczaj, około 500 metrów od bloku, w którym znajduje się rzeczony lokal (trasę, z walizkami, musieliśmy pokonać pieszo).
Przed blokiem 3. Kiboli wyjaśniało sobie zasady gry w piłkę, do późnych godzin nocnych. Rano pozostały po nich tylko czarno-białe szaliki (nie wiem jaki klub, bo się nie znam).
Do plaży bardzo daleko. Dotrzeć można tylko autem (udało nam się w 40 minut).
Zasugerowaliśmy się pozytywnymi opiniami, lokalu za stosunkowo niewielką cenę, ale to chyba ściema, bo niemożliwe, aby lokal zmienił się tak drastycznie.
Ogólnie, jak kto lubi. My nie polecamy.