Spędziliśmy w obiekcie 4 noce. Z czystym sumieniem oraz smutkiem, niestety muszę powiedzieć, ze było źle. Rodzina 2+1. Przyznano Nam pokoj nr 2, na pierwszym piętrze. Korytarz na dole, zaraz po wejściu do budynku, wporzadku. Był ok. Po wejściu na piętro juz była widziana różnica. Po wejściu do pokoju, niestety byliśmy zawiedzeni. Trochę podróżujemy Po świecie i niestety w tym miejscu warunki były bardzo źle. Nie mamy noewiadomo jakich oczekiwań, ale jeżeli ktoś prowadzi pensjonat, zaprasza do niego ludzi, otrzymuje za to zapłatę, to ludzie drodzy... Ja juz pomijam, ze jest staro. Stara wyniszczona podłoga, stare drzwi, stol, krzesła, brudne, podrapane ściany, ale CZYSTOSC, tego tam nie było. W powietrzu zapach stechlizny. Podłoga nie odkurzona, brudna, przesuwajac krzesla, czujesz sie, jakbyś byl na plaży, pełno piachu, jakiegoś pyłu pod krzesłami, jak i na całej podlodze. Posciel nie była świeża, wyglądała jakby była zlezala i tylko pościelona, albo wogole nie prana, po poprzednich gościach, chociaż niewiadomo kto tam byl ostatnio. Podobna sprawa z ręcznikami. Dosłownie śmierdziały. Wszędzie pająki, w łazience, w kuchni, w pokoju. Normalnie łażą obok. Nad łóżkami wiszace pajeczyny. Okna brudne, na szybach narobione odchody ptaków. W łazience toaleta obok podłogi normalnie zolta, przez zalegajacy mocz. DRAMAT. Napisałam wiadomość do właściciela, czy jest gdzieś dostępny mop z wiadrem, to ja juz sama sobie ta podloge zetrę, na co właściciel odpisał, ze za drzwiami wejściowymi jest wiadro i szmata!!! No komedio dramat! Miała przyjść Pani posprzątać. Nie wiemy czy była, czy nie, ale różnicy żadnej nie było. Wręcz uciekaliśmy z tego pokoju i spedzalismy jak nadluzej czasu zwiedzając, żeby tam nie przesiadywać. Wychodząc z pod prysznica, czujesz sie bardziej brudny, zanim tam wszedłeś. Ja nie wiem, skąd sie biorą te zachwalające opinie tego miejsca, ale ja naprawdę odradzam. Sam budynek jest ładny z zewnątrz, w fajnym miejscu położony, jest ładny taras, z leżakami.